Link do wszystkich dokumentów

Ignacy Nowopolski


Żałosna farsa, czyli spektakl agonii cywilizacji zachodniej

 14. 10. 2013

Chwilowe uspokojenie sytuacji w Syrii umożliwiło zachodnim władcom skoncentrować uwagę na problemach ekonomicznych. Najnowsza odsłona tego przedstawienia zatytułowana jest: „zamknięcie administracji rządowej Stanów Zjednoczonych”[i]. Kryzys ten spowodowany jest brakiem porozumienia w sprawie podniesienia dopuszczalnego zadłużenia USA[ii]. W tej naglącej sprawie głos zabrała[iii] sama główna czarownica IMF (MFW)Christine Lagarde, twierdząc, że “brak zaufania do amerykańskiego długu, może wywołać światowe turbulencje”.
 
To, że na świecie są jeszcze przywódcy i społeczeństwa mające zaufanie do USA w jakiejkolwiek dziedzinie, należy niewątpliwie złożyć na karb halucynogennego oddziaływania na publikę mediów korporacyjnych tzw. głównego nurtu, oraz nadużywania przez elity środków odurzających. Pozostawiając powyższy wątek na boku, warto zadać sobie pytanie, w czym tkwi problem amerykańskich finansów? Czemu w ogóle mowa jest o „zadłużeniu państwa amerykańskiego” i strasznych konsekwencjach z tego faktu płynących?
 
Jak powszechnie wiadomo, dług amerykański denominowany jest w „walucie rezerwowej”, zwanej dolarem (USD).  Jako bank emisyjny Stanów Zjednoczonych, konsorcjum prywatnych banków, zwane dla niepoznaki US Federal Reserve, na polecenie ministerstwa skarbu (US Treasury Department) może wygenerować nieograniczone ilości tej pustej „waluty”, nie musząc martwić się nawet o koszt papieru, gdyż „emisja” w „nowoczesnych” państwach zachodu odbywa się głównie elektronicznie. Czemu krok taki grozi katastrofalnymi konsekwencjami dla USA i reszty świata? Dosłownie codziennie Federal Reserve emituje tą „walutę” i przekazuje na praktycznie zerowym oprocentowaniu całej plejadzie międzynarodowych banków. Do tej pory wyemitowano już astronomiczną sumę setek tysięcy miliardów dolarów, obecnie równą dwudziestokrotnej wielkości całego globalnego PKB!
 
Podobnie przedstawia się sytuacja w Unii Europejskiej, gdzie Europejski Bank Centralny (ECB), emituje drugą pustą „rezerwową walutę” (Euro) i przeznacza na identyczne cele. W tym samym czasie wszystkie państwa Imperium Euroatlantyckiego (US&UE) poddawane są terapii „zaciskania pasa”, poprzez redukcję wydatków publicznych, czyli ograniczenia dopływu pieniądza do realnej gospodarki. 
 
W obecnych warunkach ekonomicznych, pusta waluta (fiat money[iv]), jest niczym więcej niż swoistym „pozwoleniem” na prowadzenie działalności gospodarczej. Ograniczenie w „wydawaniu” takich „pozwoleń” musi nieuchronnie prowadzić do zapaści gospodarczej. I zjawisko to obserwujemy na własnych oczach. Bez wojen i naturalnych katastrof, zachód likwiduje swą realną gospodarkę, pozbawia źródeł utrzymania rzesze swych obywateli. 
 
Fakt, że zachód od wieków żerował na zamorskich koloniach, że przez ostatnie dziesięciolecia doprowadził do skrajnej nędzy i cywilizacyjnej zapaści Polskę i inne kolonie przyłączone do UE z byłego bloku sowieckiego, można przynajmniej wytłumaczyć względami „pragmatycznymi”. To, że robi teraz to samo z samym sobą, tłumaczy jedynie obłęd. 
 
Światowi bankierzy opętani bezgraniczną zachłannością, muszą pomnażać swe wirtualne elektroniczne „bogactwo”, kosztem ruiny materialnego bytu swych poddanych. Wymowny obraz tego, do czego musi to doprowadzić cały zachód, stanowi przykład Detroit, niegdysiejszej stolicy amerykańskiego przemysłu samochodowego ( patrz reportaż fotograficzny[v]).
 
Miast doprowadzać do ruiny świat, zachodni „przywódcy” winni zamknąć w domu wariatów garstkę bankierów, którym tak gorliwie służą. Mogliby tam oni zabawiać się dalej w swą elektroniczną grę na zamkniętym obwodzie szpitalnych komputerów. Przyjemność byłaby ta sama, a świat uchroniłby się od zagłady.
 
Stopień zdeprawowania zachodnich „przywódców” jest jednak tak wielki, że liczyć na takie zachowanie nie można. Tak więc koniec temu żałosnemu spektaklowi, jakim jest agonia zachodu, położy kres albo rewolucja, albo kolejna wojna światowa, lub skoordynowana akcja zamorskich potęg, takich jak np. BRICS[vi]. Już teraz kraje te dysponują siłą pozwalającą im rozłożyć „największą gospodarkę świata”, jaką mienią się być Stany Zjednoczone[vii]. Amerykański PKB w ponad 70% stanowi wewnętrzna konsumpcja „na chiński kredyt”, a prawie całą resztę przemysł zbrojeniowy.
 
Jedyną realną potęgę USA stanowi siła militarna. Ameryka, tak jak i reszta zachodu, pozbawiona bogactwa materialnego i od dawna już wyzbyta jakichkolwiek hamulców moralnych, stanowi śmiertelne zagrożenie dla dalszej egzystencji świata. Dlatego też, wariant „rozpadu gospodarczego” wydaje się być najbardziej pożądanym ze wszystkich możliwych alternatyw.


[i] http://www.theguardian.com/world/2013/oct/12/white-house-talks-republicans-no-deal-shutdown
[ii] http://www.foxnews.com/politics/2013/10/13/imf-says-us-needs-to-take-urgent-action-to-raise-debt-ceiling/
[iii] http://www.bloomberg.com/news/2013-10-13/lagarde-predicts-massive-disruption-if-debt-ceiling-isn-t-lifted.html
[iv] http://www.investopedia.com/terms/f/fiatmoney.asp
[v]http://content.time.com/time/photogallery/0,29307,1882089,00.html
[vi] http://en.wikipedia.org/wiki/BRICS
[vii] http://voiceofrussia.com/2013_08_27/Russia-and-China-can-save-Syria-via-economic-means-Koenig-5522/