Link do wszystkich dokumentów


Zaślubiny z samotnością
Marian Zawada OCD

wypisy


Milczenie, samotność i ukrycie to przestrzenie, które z natury wymagają odwagi, nie tylko dlatego, że odbiegają od wszelkiej konwencji stylów bycia, ale wdzierają się w samo centrum tajemnicy człowieka. Bez milczenia, samotności i ukrycia nie można być człowiekiem. Z nimi trzeba się zmierzyć, jak z prawdą i kłamstwem. Człowiek zamknięty szczelnie w horyzoncie doczesności nie rozumie tych wartości, nie rozumie wartości w ogóle, bo jak zapewnia nas św Jan od Krzyża – smakuje w rzeczach według zawartego w nich kłamstwa. Człowiek zasklepiony w doczesności ma jedynie dostęp do kłamstwa – karmi się trucizną, nie znając jasności myślenia i swobody ducha.

Milczenie, samotność i ukrycie pozwalają się zadomowić w miejscach świętych, niedostępnych, oddalonych. Tam objawiają swą moc i sens.

Być może nie doceniamy jeszcze jednego ludzkiego uwikłania, jakim jest niewola słowa i przymus życia pośród hałasu słów.

Milczenie już w kręgu filozofii greckiej uchodziło za synonim mądrości (Platon, Pitagoras).

Sam Pitagoras milczał przez pięć lat, by za pomocą milczenia nauczyć się mówić.

Wykluczyć milczenie z życia, znaczy dać się okraść z sensu, zawędrować w grząskie piaski bezsensu.

Milczenie jest poszukiwaniem prawdy. Zamilknąć musi wszystko, co nie jest ostateczną prawdą o człowieku. Dlatego jest demaskujące.

Język jest „zbyt odległy”, by sięgać natury prawdy.

W milczeniu kurczy się dokuczliwa doczesność, rozpływa się czas i przestrzeń.

Milczenie demaskuje manipulacje, efekciarską błyskotliwość, pozór piękna słów.

Współczesny świat przeżywa neurotyczny lęk przed milczeniem. Jest ono czymś co może zdemaskować pustkę czy odsłonić nudę. Posiada zazwyczaj negatywną kwalifikację, jako zaburzenie w komunikacji międzyludzkiej, defekt w dialogu. Człowiek dni obecnych nie potrafi sam wytrzymać milczenia.  

Błogosławieni są cisi najpierw dla tego, że wybierają milczenie jako sposób życia.

Św Grzegorz Wielki, świadomy szaleństwa myśli, które rodzą się w sercu, zaleca milczenie. Tak, jak nadmiar jedzenia jest szkodliwy dla ciała, tak nadmiar słów jest szkodliwy dla ducha.

Milczenie gwarantowało pokój monastyczny: Jeśli jesteś małomówny znajdziesz pokój, gdziekolwiek byś mieszkał.

Dzięki Kasjanowi wchodzi w przepisy monastyczne nakaz milczenia, jako zasadnicze wymaganie wobec eremitów poświęcających się wyłącznie modlitwie.

Apoftegmata (sentencje) Ojców pustyni, które zostały spisane przez ich uczniów, nie były dziełem słów, lecz długiego milczenia.

Ojcowie rozumieli, że milczenia nie trzeba czynić, ono już jest.

Można odnaleźć trzy warstwy milczenia w teologii Ojców pustyni: milczenie ust, serca i ducha.

Dążenie do zamilknięcia istnienia jest drogą do Boga.

Królestwo milczenia sięga daleko poza myśl i wyobraźnię, marzenia czy chłodne kalkulacje umysłu. Milczący nie zadaje pytań i nie zastanawia się nad swoim stanem, nad swoim, „rozwojem”, nad „sensem” swego życia, nad wątpliwościami, które mogą się pojawić, bo każde poszukiwania tego typu mogłyby przerwać i zaburzyć głębię milczenia.

Izak z Niniwy tłumaczy: Umiłuj milczenie bardziej niż wszystkie inne rzeczy: przyniesie ci to owoc, którego język nie jest w stanie opisać. Na początku musimy zmuszać się by zachować milczenie. Lecz później rodzi się coś, co pociąga nas ku milczeniu. Niech Bóg da ci doświadczenie tego czegoś, które rodzi się z milczenia. Jeśli będziesz je praktykował, niewypowiedziane światło zaświta w tobie.

Izak z Niniwy: Jeżeli kochasz prawdę, bądź miłośnikiem milczenia.

Jeden z filozofów stwierdza, że samotności nie może znieść ten, kto nie może znieść samego siebie. W samotności bowiem człowiek marny czuje swą marność i wielki duchem swą wielkość.   

Samotność nabiera niezwyklej ostrości w perspektywie ascezy – w istnieniu oderwanym. Św Augustyn wskazuje: Trudno jest zobaczyć Chrystusa w tłumie, nasz umysł potrzebuje pewnej samotności, Boga ogląda się w jakimś odosobnieniu skupionej uwagi. W tłumie panuje zgiełk; to zaś oglądanie wymaga ustronia.

Samotność staje się wtedy odejściem od zgiełku, od głosów innych bogów, którzy chcą intronizować się w ludzkim sercu.

Bóg prowadzi duszę drogą coraz większej samotności, uciszenia i wolności ducha, by nie była skrępowana żadnym szczegółowym poznaniem, żadną rzeczą duchową, żadnym upodobaniem, żadnym wrażeniem, trwając z zupełnym ogołoceniu ducha.

Samotność pojawia się jako wymaganie ucieczki od świata. W tym odnajdywali euthymię, duchowy pokój wynikający z odrzucenia zajęć światowych.

Pustelnik jest prorokiem wolności.

Abba Teodor powiedział kiedyś: Człowiek, który poznał słodycz życia w celi, ucieka od bliźnich nie z pogardy.

Kiedy Bóg zaczyna oddziaływać intensywną łaską, rodzi się głęboka potrzeba samotności.

Przestrzeń klauzury redukuje do minimum myślenie horyzontalne, aby osiągnąć niezwykłe napięcie wertykalizmu.

Samo osadzenie za wysokim murem czy w zastrzeżonym miejscu nie powstrzyma ducha który może być wypełniony pragnieniami doczesnymi. Potrzeba więc równolegle, a może najpierw mówić o klauzurze serca.

Wydawnictwo Karmelitow Bosych