Link do wszystkich dokumentów

Matrix



Brahmajala - Test na inteligencję


Zamiast zastanawiać się czy Nauka Buddy jest ateistyczna czy teistyczna, wolę zastanawiać się jakie jest miejsce ateizmu i teizmu w Brahmajala.
Nanamoli Thera


A. Huxley nazywał życie kosmicznym testem na inteligencję. Jeżeli słowa „kosmiczny” używał by podkreślić skalę trudności testu, to nie minął się zbytnio z prawdą, choć w rzeczywistości test na inteligencję świadomych istot jest jeszcze trudniejszy, niż kosmicznie trudny. Nie ma tu przesady z mojej strony. Samodzielne zdanie testu wydaje się niemożliwością. Do uzyskania właściwego poglądu, który oznacza zrozumienie natury świadomego doświadczenia (a to jest  równoznaczne ze zdaniem testu), potrzebne są dwa warunki: Podpowiedź z zewnątrz i odpowiednie skierowanie uwagi. Z tego widzimy, że ignorancja uniemożliwiająca widzenie zgodne z rzeczywistością zalega bardzo głęboko w naszym doświadczeniu. Potocznie uważa się, że głos z zewnątrz jest wystarczający do ukazania ignorantowi prawdy, tu widzimy, że ignorant nie tylko musi uzyskać inaczej niedostępną mu informację z zewnątrz, ale musi też ją odpowiednio spożytkować ...

W normalnych testach  korzystanie z zewnętrznej pomocy dyskwalifikuje zdającego. Jednak w tym teście na inteligencję samodzielne próby zdania go czynione są od nieskończoności – bez powodzenia. No i smutna prawda jest taka, że nawet po otrzymaniu podpowiedzi, niewielu jest takich co zdaje test. Jest to zresztą przyczyną frustracji dla tych co przeniknęli tajemnicę Brahmajala, niemożność komunikacji z ignorantami ignorującymi własną ignorancję. Oczywiście Budda jest zawsze emocjonalnie nieporuszony, a jednak można w jego głosie dostrzec cień pewnego rozczarowania:

Sariputto, mogę nauczać Dhammy w skrócie; Sariputto, mogę nauczać Dhammy detalicznie; Sariputto, mogę nauczać Dhammy zarówno w skrócie jak i detalicznie. To tych co by zrozumieli, trudno jest znaleźć.

Zwykłego człowieka od ariya - tego, który zdał test na inteligencję dzieli praktycznie przepaść. Ten pierwszy może chwalić Buddę za drobiazgi, takie jak moralne prowadzenie się. Oczywiście zwykły człowiek nie powinien lekceważyć moralności jeżeli nie chce zejść do niższych światów, nie mniej jednak są inne rzeczy, głębokie, trudne do zobaczenia, trudne do zrozumienia, spokojne i wysublimowane, ponad sferą rozumowania, subtelne, zrozumiale tylko dla mądrych, które Tathagata po osobistej realizacji z bezpośrednią wiedzą ogłasza innym i to w odniesieniu do tych rzeczy, będą mówić ci którzy słusznie mogą chwalić Tathagatę.

Na buddyjskim forum, pewien rozgoryczony buddysta mahajany zadał pytanie, gdzie właściwie są ci wszyscy bodhisatwowie? Gdzie są, to trudno powiedzieć, ale jeżeli są to można od nich oczekiwać tylko jednego: że będą objaśniać Brahmajala Suttę jedną z najważniejszych sutr w całym Kanonie Palijskim, Suttę która rozpoczyna cały Kanon. Dlaczego wybór bodhisatwów padłby właśnie na tą Suttę? Odpowiedź jest prosta, w tekście tym Budda rozpiął Sieć, która obejmuje wszystkie błędne poglądy jakie utrzymuje od nieskończoności zwykły człowiek. Daje nam to niesamowitą okazję do wyrobienia sobie inteligencji ariya, wystarczy rozpoznać te poglądy jako błędne a następnie je porzucić. Innymi słowy Brahmajala jest skondensowaną ściągą dzięki której możemy zdać test na inteligencję jakim jest świadome istnienie. Oto co pisze o Brahmajala Nanamoli Thera:

Brahmajala formuje jak gdyby rodzaj filtru dla umysłu, lub zmieniając figurę, tabulację za pomocą której, jeżeli właściwie użyta, wszystkie spekulacyjne poglądy mogą być zidentyfikowane, prześledzone aż do mylnego lub nieusprawiedliwionego założenia z którego wypływają i zneutralizowane. Ta Sieć, faktycznie klasyfikuje wszystkie możliwe spekulacyjne poglądy (racjonalne i irracjonalne) w schemat 62 typów. Te 62 typy nie są opisami indywidualnych filozofii innych nauczycieli współczesnych Buddzie - ale raczej wszystko obejmującą  siecią (po odkryciu podstawowych założeń na których te spekulacyjne poglądy wszystkie wyrastają) przy pomocy której, można wyłapać każdy błędny pogląd”. 

I tak Tathagata mówi o 62 poglądach obejmowanych przez sieć: „Poza tymi nie ma żadnych”. By zachować jednak obiektywizm, musimy przyznać, że sam tłumacz tej Sutty na język angielski, Bhikkhu Bodhi ma co do tego wątpliwości. Oto co pisze w przedsłowiu:

Czy sutrze, w jej obecnej formie rzeczywiście udało się spełnić te roszczenie, trudno powiedzieć. Przy refleksji wydaje się, że można przywołać do pamięci wiele poglądów z historii filozofii i teologi, które stawiają opór w byciu sklasyfikowanymi w schemat Sutty, podczas gdy można znaleźć takie które zgadzają się w ich podstawowym credo z tymi danymi w Sutrze, lecz wydające się wypływać z innych powodów niż ograniczona liczba z których Sutta twierdzi, że się wywodzą”.

Mnisi Nanamoli Thera i Nanavira Thera wymienili nie jeden list w którym starali się sklasyfikować dany pogląd zgodnie z schematem podanym przez Suttę i nie zawsze im to wychodziło. Jednak nigdy nie pojawiła się u nich wątpliwość co do prawidłowości tej Sieci. Dlaczego? Mnisi ci uzyskali już pewne zrozumienie Dhammy dzięki któremu pojawia się u nich wiara, że:

Wszystko co Tathagata wypowiada, pomiędzy nocą kiedy odkrył doskonale pełne oświecenie i nocą gdy osiągnie finałowe wygaszenie, element wygaszenia bez pozostałego rezultatu utrzymywania, jest prawdą (tatha), nie inną niż to, dlatego jest nazwany Tathagatą. (Itv 112)

Mnisi ci rozumieli, że właściwa metoda treningu jest taka:

Mnisi, dla wierzącego ucznia, który chce przeniknąć Dhammę Nauczyciela jest stosowne by prowadził się tak: „Zrealizowany jest Nauczycielem, ja jestem uczniem, Zrealizowany wie, ja nie wiem". (M 70).

Jak widać, Kalama Sutta jest przeznaczona dla tych jeszcze bez ugruntowanej wiary w Tathagatę. Z mnichami jest inna sprawa, winni oni okazać wiarę i tej wiary jak się wydaje zabrakło Bhikkhu Bodhi. Bo albo ma on rację i Budda coś przeoczył, albo Budda ma rację i on czegoś nie dostrzega. Gdyby Bhikkhu Bodhi miał stosowną wiarę, wybrałby drugi wariant. Stało by się wtedy dla niego jasne „czegoś nie dostrzegam”. To pociągnęłoby za sobą wzmożony wysiłek intelektualny w poszukiwaniu błędu jaki popełnia i być może doprowadziłoby to go do wglądu dzięki któremu jego wątpliwości zostałyby zastąpione bezpośrednią wiedzą.

Na pytanie czemu Bhikkhu Bodhi ma wątpliwości, odpowiedź jest prosta. Nasz wybitny tłumacz sam znajduje się w obrębie tej Sieci. Siłą rzeczy nie rozumie zasady na jakiej działa Sieć, bo żeby jasno widzieć i rozumieć Sieć, trzeba dysponować inteligencją ariya, czyli stać poza Brahmajala. To taka magiczna sieć, która istnieje tak długo jak długo nie zdajemy sobie sprawy z tego, że istnieje. Gdy tylko ją dostrzegamy, ona nas wypuszcza na zewnątrz. Z tego powodu, tylko nielicznym udaje się z niej wydostać, bo jesteśmy z zaklętym kręgu, jak można starać się wydostać z Sieci, o której nawet się nie wie że takowa istnieje?

Dla celów praktycznych musimy rozróżnić dwie rzeczy. Jedna jest dla koneserów, druga jest absolutnie niezbędna dla chcących opuścić matrix świadomego istnienia. Trzeba przyznać Bhikkhu Bodhi rację, że dokładne sklasyfikowanie pod który z 62 poglądów przynależy interesujący nas pogląd, nie zawsze jest łatwe. Nie wszystkie przypadki są tak dziecinnie proste jak na przykład pana Stanisława Lema - [wydaje się, ze to dobry przykład, w końcu omawiamy matrix świadomego istnienia, chociaż jest to niejako nowy rodzaj SF gdyż umieszczamy czytelnika w samym środku akcji czy Sieci. Tak jest bardziej interesująco i mniej obiektywnie, problem dotyczy nas bezpośrednio, czy rzeczywiście taka Sieć istnieje i jeżeli istnieje co możemy zrobić by się z niej uwolnić]. A zatem pan Lem ... Pan Staś był zwolennikiem teorii, że życie powstało z nieożywionej materii, innymi słowy, powstało przypadkowo. Z przykrością musimy stwierdzić, że utrzymując ten pogląd nasz pisarz automatycznie znalazł się w obrębie Sieci jako Adhiccasamuppanavadin co po polsku mniej więcej oznacza wyznawcę teorii przypadkowego powstania i jest sklasyfikowane w Brahmajala pod numerem 18. Ale pan Stanislaw Lem wierzył również, że wraz z śmiercią ciała przestanie istnieć, a to czystej wody ucchedavada czyli anihilicjonizm, w przypadku naszego pisarza to pogląd nr 51. (Są różne odmiany anihilicjonizmu, te inne raczej są obecnie niespotykane, gdyż wynikają z błędnej interpretacji doświadczenia medytacyjnego – no a kto dziś jeszcze praktykuje medytację? Oczywiście mam na myśli intensywną medytację dzięki której pojawiają się stany absorpcje). I tak, z panem Stanisławem Lemem rzeczywiście było coś nie tak, choć nie można raczej go oskarżyć o bycie tworem KGB o co podejrzewał go P.K.Dick, można mu jednak postawić, zarzut braku inteligencji ariya i ze stuprocentową pewnością (wiarą) oznajmić, że oblał on kolejny test. Oczywiście nic straconego, przed nim kolejne podejście, choć uwzględniwszy, że oblewa ten test od nieskończoności, należy być raczej umiarkowanym optymistą, by nie rzec sceptykiem, jeżeli chodzi o możliwość opuszczenia przez niego Brahmajala. Ciekawe, czy pan Lem odczułby choć trochę zaniepokojenia, gdyby jeszcze z życia doniesiono mu, że Budda ponad 2500 lat temu przewidział jego poglądy i uznał je za błędne? Pewno nie.

Weźmy inny prosty przykład, którego klasyfikacja faktycznie to „duchowe przedszkole”, rzecz łatwa, prosta i oczywista. Pan Olek, nasz były prezydent. Jak wszyscy wiemy, podskakiwał on w rytm disco-polo, kłamał i oszukiwał, podpisywał tylko takie dokumenty, które większość ludzi oczekiwała, że podpisze i nie podpisywał tych które mogłyby uczynić go niepopularnym, choć oczywiście interes to interes i niebezpieczeństwo bycia niepopularnym, nie powstrzymywało go od robienia tego co jak mu się wydawało jest dla niego opłacalne tutaj i teraz. Jakie jest jego miejsce w Sieci, jakim poglądem się kierował? Obserwacja stada małp dowodzi, że dążenie do władzy ma na celu uzyskanie łatwiejszego dostępu do samiczek i pokarmu. Jeżeli dążę do pozycji samca alfa dominanta to właśnie z tych dwóch powodów. Oczywiście, sprawa z ludźmi nie jest aż tak prosta, są zdegenerowane osobniki specjalnie nie zainteresowane samiczkami, gotowe jeść tylko suchy chleb i zapijać go czystą wodą, byleby tylko dorwać się i utrzymać przy władzy, ale pan Olek do nich nie należał, a może po prostu okoliczności nie były sprzyjające by rozwinął w sobie te cechy. Samiczki i żarcie, wydaje się, że sprawa jest oczywista, to pogląd o nibbanie nr 58. Brzmi on:

Tu mnisi, pewni pustelnicy i bramini przedstawiają następującą doktrynę czy pogląd: „Kiedy to ja, dobrzy panowie jest zaopatrywane w pięć strun zmysłowych przyjemności, doznaje je – w tym punkcie „ja” osiąga najwyższą nibbanę tutaj i teraz”.

Pogląd na nibbanę tutaj i teraz nr 58 jest prawdopodobnie jednym z najpopularniejszych, ze wszystkich poglądów. Na nim bazuje społeczeństwo konsumpcyjne.

Oczywiście Brahmajala łapie nie tylko ateistów czy teistów (oby dwa te poglądy wzajemnie się determinują, używając prostego języka, ateiści i teiści są przywiązani do tego samego postronka), czy też tych którzy za cel swego życia postawili sobie zmysłową gratyfikację. Mamy tu także wybitnych joginów, którzy potrafią przypomnieć sobie swych ostatnich 10000000000000000000000 egzystencji i w oparciu o to formułują pogląd, że „ja i świat” są wieczne. To eternalizm, poglądy od 1 do 4 w Sieci, w zależności jak daleko taki jogin potrafi sięgnąć pamięcią, a pogląd nr 4 jest zarezerwowany dla eternalisty teoretyka, który nie przypomina sobie swych przeszłych egzystencji ale na drodze własnych dociekań i rozumowania doszedł do przekonania, że „ja i świat” są wieczne.


Jak już powiedzieliśmy, nie każdego da się tak łatwo wyłapać jak pana Olka, Nanamoli Thera i Nanavira Thera czasami nie mogli dojść do ostatecznej konkluzji czy dany pogląd jest anihilicjonizmem czy eternalizmem. Ktoś np. może wierzyć w swój koniec po śmierci jednocześnie zakładając swą kontynuację jako ludzkość. Albo gdzie sklasyfikować buddystę który twierdzi, że jego ja w sensie absolutnym nie istnieje ale istnieje ono relatywnie? Taka klasyfikacja może być niezłą zabawą intelektualną, nie mniej nie jest to sprawa o fundamentalnej wadze, jedyne co tutaj jest konieczne to wiara, że dany pogląd gdzieś musi należeć. (Pewien ojciec zapytany przez dziecko dlaczego króliki tak się szybko rozmnażają, zastosował bardzo prostą metodę edukacyjną odpowiadając kontr pytaniami: „Czy szyją one buty?" - "Nie". "Czy hodują one zborze?" -"Nie". "Czy pielęgnują one ogródek?" – "Nie" . „No to coś do cholery muszą robić”). Tak samo inteligencja ariya oznacza bezpośrednią wiedzę, przeciętniak który nie ma takowej, jakiś pogląd musi utrzymywać i siłą rzeczy - gdyż nie jest to bezpośrednia wiedza – taki pogląd musi być błędny. Ignorancja jest nierozerwalnie związana ze skłonnością do formułowania poglądów i teorii. Wystarczy tu zatem tylko wiara, że kłopoty z klasyfikacją danego poglądu nie wynikają z niedoskonałości sieci. 

To co jest ważne ze względów praktycznych to zrozumienie źródła, z którego te wszystkie poglądy wypływają. I tu oczywiście Bhikkhu Bodhi się myli, jest jedno źródło wszystkich tych poglądów, bez którego żaden z 62 poglądów Brahmajali nie zostałby sformułowany.


"Czy Mistrz Gotama utrzymuje jakiś spekulacyjny pogląd?" "Vaccha spekulacyjny pogląd jest terminem na to z czym Tathagata nie ma nic wspólnego. To co jest znane przez Tathagatę to: 'Taka jest materia, takie jej powstanie, taki zanik, takie jest uczucie, takie jego powstanie, taki zanik, taka jest percepcja, takie jej powstanie, taki zanik, takie są determinacje, takie ich powstanie, taki zanik, taka jest świadomość, takie jej powstanie, taki zanik'. Z uwagi na to Tathagata jest wyzwolony przez wyczerpanie, zanik. wstrzymanie i uwolnienie się od wszystkich wyobrażeń, wszelkiej ja-twórczości, moje -twórczości i dogłębnych tendencji do wyobrażeń, przez nie-utrzymywanie tych rzeczy".
Kiedy umysł mnicha jest wyzwolony w ten sposób, Mistrzu Gotama, gdzie pojawia się on ponownie (po śmierci)? - Vaccha, (zwrot) "pojawia się ponownie" nie ma tu zastosowania. - Zatem, Mistrzu Gotama, nie pojawia się on ponownie?  - Vaccha, (zwrot) "nie pojawia się ponownie" nie ma tu zastosowania. - Zatem Mistrzu Gotama, zarówno się pojawia ponownie jak i nie pojawia się ponownie? - Vaccha, (zwrot) "zarówno się pojawia ponownie jak i nie pojawia się ponownie" nie ma tu zastosowania. - Zatem, Mistrzu Gotama, ani się pojawia ponownie ani nie pojawia ponownie? - Vaccha, (zwrot) "ani się pojawia ponownie ani nie pojawia ponownie" nie ma tu zastosowania.
-Mistrz Gotama po otrzymaniu każdego z tych pytań odpowiada, że nie ma ono zastosowania. Tu Mistrzu Gotama, popadłem w niewiedzę i pomieszanie i ta ilość zaufania jaką darzyłem Mistrza Gotamę z uwagi ma poprzednie rozmowy, zupełnie zniknęła.
-Dość twojej niewiedzy i twojego pomieszania, Vaccha. Ta Dhamma jest głęboka, trudna do zobaczenia i trudna do odkrycia. To najspokojniejszy i nadrzędny cel ze wszystkich, nieosiągalny przez samo rozumowanie, subtelny, dla doświadczenia przez ludzi mądrych. Poznanie jej jest trudne dla ciebie, mającego inne poglądy, inny wybór, inne preferencje, gdy twój trening jest inny, gdy twój nauczyciel doktryny jest inny. Dlatego w odpowiedzi zadam ci pytanie. Odpowiedz jak uważasz. Jak ci się wydaje, Vaccha, załóżmy. że przed tobą paliłby się ogień, czy wiedziałbyś: "ogień pali się przede mną?" - Tak, czcigodny panie. -Vaccha, gdyby ktoś spytał cię tak: "Od czego ten płonący ogień zależy?" - Tak zapytany, Mistrzu Gotama odpowiem: "Ten ogień palący się przede mną, płonie zależnie od trawy i patyków". - Gdyby ogień palący się przed tobą wygasł, czy wiedziałbyś tak: "Ogień palący się przede mną wygasł?" "Tak, czcigodny panie". - Gdyby ktoś spytał cię; "W jakim kierunku wygasły ogień się udał, na wschód, zachód, północ, czy południe?" Tak zapytany jaką dałbyś odpowiedź? - "To nie ma zastosowania, Mistrzu Gotama. Ogień pali się zależnie od trawy i patyków jako opału, gdy opał się kończy i nie jest dalej utrzymywany przez opał, jest on bez opału, uznawany za wygaszony".
-Tak też, Vaccha, przy opisywaniu Tathagaty, materia przez którą Tathagata mógłby być opisany, została zaniechana przez Tathagatę, ucięta u korzenia, potraktowana jak palmowy pieniek, usunięta tak, że nie jest już dłużej podmiotem przyszłego pojawienia się. Vaccha, Tathagata jest uwolniony od rozpoznania jako materia, jest on głęboki, niezmierzony, trudny do pojęcia, jak ocean. (Zwrot) "pojawia się ponownie" nie ma zastosowania, (zwrot) "nie pojawia się ponowienie" nie ma zastosowania, (zwrot) "zarówno się pojawia ponownie jak i nie pojawia się ponownie", nie ma zastosowania, (zwrot) "ani się pojawia ponownie ani nie pojawia się ponownie" nie ma zastosowania. Przy opisywaniu Tathagaty, uczucie... percepcja ...determinacje... świadomość przez którą Tathagata mógłby być opisany, została zaniechana przez Tathagatę, ucięta u korzenia, potraktowana jak palmowy pieniek, usunięty tak, że nie jest już dłużej podmiotem przyszłego pojawienia się. Vaccha, Tathagata jest uwolniony od rozpoznania jako świadomość, jest on głęboki, niezmierzony, trudny do pojęcia, jak ocean. (M 72)


Dlaczego w odpowiedzi na pytanie o posiadanie spekulacyjnych poglądów Tathagata nawiązał do wiedzy na temat pojawiania się i zanikania pięciu agregatów utrzymywania? Pamiętamy, że te pięć agregatów utrzymywania to nic innego jak osobowość i tam gdzie ariya widzi zestaw nietrwałych agregatów tam przeciętniak widzi „siebie” „osobę”. Co zatem jest źródłem tych wszystkich 62 poglądów?

Co do rozlicznych poglądów, które powstają w świecie, gospodarzu, świat jest wieczny, świat nie jest wieczny, świat jest skończony, świat jest nieskończony, dusza i ciało to jedno, dusza i ciało są czymś innym, Tathagata jest po śmierci, Tathagata nie jest po śmierci, Tathagata jest i nie jest po śmierci, Tathagata ani jest ani nie jest po śmierci, te jak również 62 poglądy wymienione w Brahmajala: kiedy jest pogląd na osobowość, te poglądy dochodzą do bycia, kiedy nie ma poglądu na osobowość, te poglądy nie dochodzą do bycia. (SN 41:3)

I teraz bardzo ważna sprawa dla zrozumienia Brahmajala. Po omówieniu wszystkich 62 poglądów, Tathagata stawia się niejako w opozycji do nich i mówi:

Mnisi, ciało Tathagaty stoi z wiodącym czynnikiem istnienia odciętym u korzenia. Tak długo jak jego ciało trwa, bogowie i ludzie będą go widzieć. Z rozpadem jego ciała z wygaszeniem życia, bogowie i ludzie już go nie zobaczą”.

Dlaczego właśnie w tym miejscu Sutty Tathagata wypowiada się w ten sposób? Jest to bezpośrednie nawiązanie do współzależnego powstawania, relacji z utrzymywaniem jako warunek; istnienie. Co oznacza pogląd na osobowość? To identyfikowanie swego „ja” z agregatami utrzymywania. Innymi słowy, każdy wyznający pogląd na osobowość jest attavadinem, zakładającym czy utrzymującym przekonanie, wiarę o swym własnym istnieniu. Attavadupadana to fundamentalny rodzaj utrzymywania, i dla bogów i ludzi attavadin jest widoczny i będzie widoczny tak długo jak będzie utrzymywał przekonanie o własnym istnieniu, rozpad ciała nie jest tu żadną przeszkodą, gdyby rozpad ciała rozwiązywał sprawę, anihilicjonizm byłby właściwym a nie błędnym poglądem. Widzimy z tego, że pewne tłumaczenia mogą być mylące. Tłumaczenie atta jako dusza wprowadza w błąd. Gdyby zapytano pana Lema czy wierzy w istnienie duszy, odpowiedziałby, że nie. Jednak nasz pisarz z całą pewnością wierzył we własne istnienie „ja jestem Stanisław Lem”.

Powinno być teraz dla nas jasne dlaczego Tathagta postawił się w opozycji do attavadinów obejmowanych przez Sieć. Zrealizował on nibbanę wstrzymanie istnienia, które było determinowane przez utrzymywanie (upadana):

Mnisi, ten nadrzędny stan najwyższego spokoju został odkryty przez Tathagatę, to jest, wyzwolenie przez nie-utrzymywanie, przez zrozumienie takimi jakimi rzeczywiście są powstanie, zanik, gratyfikacja, niebezpieczeństwo i ucieczka w przypadku sześciu baz dla kontaktu. (M 102)

Wracając do rozmowy Buddy z Vachagottą, dopóki obecne jest utrzymywanie obecny jest pogląd na osobowość, inaczej pogląd ucieleśniający, gdzie „jestem” niejako ucieleśnia się w procesie identyfikacji z pięcioma agregatami utrzymywania. To można nazwać wejściem w określoność, to pozostawianie za sobą śladów dzięki którym Mara Zły nas kontroluje. I jak długo to utrzymywanie będzie miało miejsce, tak długo więzieni będziemy w Brahmajala: Vaccha, deklaruję odrodziny dla tego z utrzymywaniem, nie dla tego bez utrzymywania.

Mam nadzieję, że choć jedno oczko Sieci Brahmajala zostało naruszone. Wraz z identyfikacją wchodzimy w określone, imię-i-materię. Wraz z dezidentyfikacją powracamy „do domu”. Wszyscy attavadini biorą za pewną relację „ja i świat”. Ale cóż jest tym światem w którym żyją attavadini?
To co oferuje nam świadomość wizualna jest ledwie serią wzajemnie po sobie następujących przestrzennych obrazów. By stworzyć z tego świat, potrzeba jeszcze wiele wyobraźni.