Link do wszystkich dokumentów

Zbiór Sutr


adinava-sañña

Percepcja niebezpieczeństwa


Częsty argument przeciwko wierze w reinkarnację jest taki, że właściwie jest to myślenie życzeniowe: buddyści i hindusi tylko udają, że boją się ponownych narodzin, gdy rzeczywiście nie mają tak naprawdę nic przeciwko temu. I jest to twierdzenie właściwie ... słuszne. Tyle tylko, że w Dhammie nie występuje podział na buddystów i hinduistów ale na głupców i ludzi mądrych. A jedną z cech głupca jest to, iż jest on pozbawiony percepcji niebezpieczeństwa. A czym bardziej ta percepcja jest u nas obecna, tym bardziej przerażającą rzeczą zaczynają się nam wydawać narodziny. Poniższych parę sutr może pomóc w wyrobieniu sobie tej percepcji.      

Wydaje się, że oprócz zwykłych niebezpieczeństw, jakie były obecne już 2600 lat temu, obecnie doszły nowe. Nasza cywilizacja po prostu upada. Wręcz promuje się takie zboczenia jak homoseksualizm i każdy kto ośmiela się oponować temu wyuzdaniu zaczyna być podejrzanym. Urodzić się i być zaadoptowanym przez parę homoseksualistów, nie, takiego niebezpieczeństwa 2600 lat temu nie było. I jest jasne, że powszechnie akceptowany pogląd, że nie ma nic złego w zmysłowości musi mieć wpływ na to, że Dhamma coraz bardziej będzie odchodzić w zapomnienie. A cóż jest warta egzystencja ludzka bez Dhammy, jasnego przewodnika pokazującego nam jak żyć?



W Rajagaha w Bambusowym Gaju. Wtedy trzydziestu mnichów z Pava podeszło do Zrealizowanego – wszyscy byli mieszkańcami lasu, jedzącymi wyżebrane jedzenie, noszącymi łachmany, używającymi trzech szat, a jednak ciągle w pętach. Po podejściu, złożyli hołd Zrealizowanemu i usiedli z boku. Wtedy wydało się Zrealizowanemu: "Tych trzydziestu mnichów z Pava to mieszkańcy lasu, jedzący wyżebrane jedzenie, noszącymi łachmany, używającymi trzech szat, a jednak ciągle w pętach. Niech pouczę ich o Dhammie w taki sposób, że podczas gdy tu siedzą na tych siedzeniach, ich umysły zostaną wyzwolone ze skaz przez nie-utrzymywanie". Wtedy Zrealizowany odezwał się do tych mnichów: „Mnisi”. „Czcigodny panie”, odpowiedzieli ci mnisi. Zrealizowany rzekł to: „Bez początku, mnisi jest ta kontynuacja istnienia, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się. Jak myślicie mnisi, czego jest więcej, krwi co wypłynęła z waszych ciał gdy odcinano wam głowy na długim dystansie tego marszu i wędrówki, czy też wody w czterech wielkich oceanach?” „Zgodnie z naszym zrozumieniem Dhammy wykładanej przez Zrealizowanego, krwi, która wypłynęła z naszych ciał gdy odcinano nam głowy jest więcej niż wody w czterech wielkich oceanach”- „Dobrze, dobrze, mnisi! To dobrze, że zrozumiecie Dhammę wykładaną przeze mnie w taki sposób. Krwi, która wypłynęła z waszych ciał gdy odcinano wam głowy na długim dystansie tego marszu i wędrówki jest więcej niż wody w czterech wielkich oceanach. Przez długi czas płynęła krew z waszych ciał pozbawionych głów, gdy byliście wołami, było jej więcej niż wody w czterech wielkich oceanach...gdy byliście bawołami... owcami... kozami ... jeleniami ... kaczkami ... świniami ... gdy byliście pojmani jako wiejscy włamywacze, drogowi zbójcy, jako cudzołożnicy...Dlaczego tak jest? Bez początku mnisi, jest ta kontynuacja istnienia, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie, nie manifestuje się. Długo już mnisi doświadczaliście cierpienia, agonii, i nieszczęścia, zapełniając tereny cmentarne, wystarczająco długo by poczuć odrazę dla wszystkich determinacji, by zaniknęło ich pożądanie, by się od nich uwolnić". Oto co powiedział Zrealizowany. Mnisi byli ucieszeni i uradowani słowami Zrealizowanego. I podczas gdy ta ekspozycja była wygłaszana, umysły trzydziestu mnichów z Pavy zostały wyzwolone przez nie-utrzymywanie.

Mnisi, bez początku jest ta kontynuacja istnienia, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się. Tak jak patyk rzucony w powietrze spada na dół raz tym, a raz tym końcem, tak też stworzenia maszerujące i wędrujące, ograniczone niewiedzą i uwięzione przez pragnienie raz idą z tego świata do tego świata a raz przechodzą z tamtego świata na ten świat. Dlaczego tak jest? Mnisi, bez początku, jest ta kontynuacja istnienia, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się.

Zbiór kości jednej osoby
Po przeminięciu jednego eonu
Stworzyłby kupę wysoką jak góra.
Tak rzekł Wielki Mędrzec,
I określił ją jako tak masywną
Jak wysoka góra Vepulla
Znajdująca się na północ od Szczytu Sępa.
Ale kiedy ktoś widzi z mądrością
Prawdy szlachetnych -
Cierpienie i jego powstanie,
Wstrzymanie cierpienia
I Szlachetną Ośmioraką Ścieżkę
Co prowadzi do wstrzymania cierpienia -
Wtedy ta osoba po przejściu
Najwyżej siedmiu narodzin
Doprowadzi cierpienie do końca
Przez zniszczenie wszystkich więzów. (S15:10)


Mnisi, załóżmy, że człowiek zarzucił pojedynczą uprząż w wielkim oceanie i byłby tam ślepy żółw, który wynurzałby się na powierzchnię co sto lat. Jak myślicie mnisi, czy ten ślepy żółw, wynurzający się na powierzchnię co sto lat wsadziłby swą głowę w tą uprząż?” "Gdyby to zrobił, to nastąpiłoby to po bardzo długim czasie”. "Prędzej, powiadam, ten ślepy żółw, wynurzający się na powierzchnię co sto lat wsadzi swą głowę w tą uprząż, niż głupiec, który zszedł do niższych światów, odzyska ludzki status. Dlaczego tak jest? Ponieważ tam nie ma prowadzenia się zgodnie z Dhammą, nie ma właściwego prowadzenia się, ani korzystnego działania przynoszącego zasługi. Przeważa tam wzajemne pożeranie się, pożeranie słabszych. Dlaczego tak jest? Ponieważ mnisi, nie widzi się tam Czterech Szlachetnych Prawd. Jakich czterech? Szlachetnej prawdy o cierpieniu, Szlachetnej prawdy o powstaniu cierpienia, Szlachetnej prawdy o wstrzymaniu cierpienia, Szlachetnej prawdy o drodze prowadzącej do wstrzymania cierpienia. Zatem mnisi wysiłek powinien zostać uczyniony by zrozumieć: „To jest cierpienie ...To jest powstanie cierpienia...To jest wstrzymanie cierpienia...To jest droga prowadząca do wstrzymania cierpienia. SN 56: 47

Mnisi, załóżmy, że byłby człowiek o okresie życia stu lat, który mógłby żyć sto lat. Ktoś by mu powiedział: „Chodź dobry człowieku rano obiją cię batem sto razy, w południe obiją cię batem sto razy, wieczorem obiją cię batem sto razy. I ty dobry człowieku będąc tak bitym dzień za dniem trzystoma batami, przeżyjesz sto lat i wtedy po stu takich latach przebijesz się do Czterech Szlachetnych Prawd do których uprzednio się nie przebiłeś. Godzi się mnisi dla dobrze urodzonego dążącego do własnego dobra przyjąć tą ofertę. Dlaczego tak jest? Ponieważ bez początku jest ta kontynuacja istnienia, punkt rozpoczęcia marszu i wędrówki stworzeń ograniczonych przez niewiedzę i uwięzionych przez pragnienie nie manifestuje się. Zatem, mnisi, wysiłek musi być uczyniony by zrozumieć: „To jest cierpienie ...To jest powstanie cierpienia...To jest wstrzymanie cierpienia...To jest droga prowadząca do wstrzymania cierpienia. SN 56: 35

 W Savatthi. "Mnisi, dla głupca ograniczonego przez ignorancję, uwięzionego przez pragnienie tak pojawia się to ciało. Jest więc te ciało i zewnętrzne imię-i-materia  a to jest dualność. Zależnie od tej dualności występuje kontakt. I jest tu te sześć baz zmysłowych, kontaktowany przez które, lub pewne z nich - głupiec doświadcza przyjemności i bólu. Mnisi, dla mądrego człowieka ograniczonego przez ignorancję, uwięzionego przez pragnienie, tak pojawia się to ciało. Jest więc to ciało i zewnętrzne imię-i-materia, a to dualność. Zależnie od tej dualności występuje kontakt. I jest tu te sześć baz zmysłowych, kontaktowany przez które, lub pewne z nich - mądry człowiek doświadcza przyjemności i bólu. Mnisi, jaka jest tu różnica, jakie rozróżnienie pomiędzy mądrym człowiekiem a głupcem?" "Czcigodny, nasza Dhamma zakorzeniona jest w Zrealizowanym, kierowana przez Zrealizowanego. Byłoby dobrze gdyby Zrealizowany wyjaśnił znaczenie tych słów. Po usłyszeniu tego od Zrealizowanego, mnisi zapamiętają". Zatem słuchajcie i pilnie uważajcie na to co powiem"."Tak czcigodny", odpowiedzieli mnisi. Zrealizowany rzekł: "Mnisi, dla głupca ograniczonego przez ignorancję, uwięzionego przez pragnienie, ta ignorancja nie zostaje zaniechana i to pragnienie nie zostaje całkowicie zniszczone. Z jakiego powodu? Ponieważ głupiec nie żył świętego życia dla całkowitego zniszczenia cierpienia. Dlatego po rozpadzie ciała głupiec przechodzi do następnego ciała. Przechodząc do następnego ciała, nie jest on wolny od narodzin, starości i śmierci, Powiadam iż nie jest wolny od cierpienia. Mnisi, dla mądrego człowieka ograniczonego przez ignorancję i uwięzionego przez pragnienie, pojawia się to ciało. Dla mądrego człowieka ta ignorancja została zaniechana i to pragnienie zostało całkowicie zniszczone. Z jakiego powodu? Ponieważ mądry człowiek żył święte życie dla całkowitego zniszczenia cierpienia. Zatem po rozpadzie ciała, mądry człowiek nie przechodzi do następnego ciała. Nie przechodząc do następnego ciała jest on wolny od narodzin, starości i śmierci, wolny od żalu, płaczu, bólu, smutku i rozpaczy, powiadam iż jest on wolny od cierpienia. Taka jest różnica, takie rozróżnienie pomiędzy mądrym człowiekiem a głupcem, mianowicie życie świętego życia.  SN 12: 19   


Mnisi, w Himalajach, królewskich górach, są nierówne i wyboiste tereny, gdzie ani małpy ani istoty ludzkie nie potrafią dotrzeć, są nierówne i wyboiste tereny gdzie docierają małpy ale nie istoty ludzkie, są też równe piękne rejony gdzie chodzą zarówno małpy jak i istoty ludzkie. Tam, wzdłuż małpich ścieżek myśliwi zastawiają pułapki ze smołą by złapać małpy. Te małpy, które nie są głupie i frywolne, kiedy widzą smołę omijają ją z daleka. Ale małpy które są głupie i frywolne podchodzą do smoły i łapią ją ręką i tak dają się złapać. Myśląc: "Uwolnię moją rękę" wsadza tam drugą rękę i daje się złapać. Myśląc:"Uwolnię moje dwie ręce" wsadza tam nogę i daje się złapać. Myśląc:"Uwolnię moje dwie ręce i nogę", wsadza tam drugą nogę i daje się złapać. Myśląc:"Uwolnię moje dwie ręce i nogi" wsadza tam pysk i daje się złapać. Tak mnisi, ta małpa złapana w pięciu miejscach leży tam, piszcząc. Spotkała ją klęska i nieszczęście i myśliwy może z nią zrobić to co chce. Myśliwy , wiąże małpę i odchodzi z nią tam gdzie chce. Tak to jest mnisi, gdy ktoś wychodzi poza swój obszar, w domeny innych. Dlatego mnisi nie wychodźcie poza swój obszar w domeny innych. Mara znajdzie dostęp do tych którzy wyjdą poza swój obszar w domeny innych. A co nie jest własnym obszarem mnicha, lecz domeną innych? To pięć strun zmysłowych przzyjemności. Jakich pięć To materialne formy poznawane przez oko, upragnione, miłe, przyjemne, drażniące zmysły, kuszące. To dźwięki poznawane przez ucho ...Zapachy poznawane przez nos... Smaki poznawane przez język... Dotykalne obiekty poznawane przez ciało, upragnione, miłe, przyjemne, drażniące zmysły i kuszące. To jest tym co nie jest własnym obszarem mnicha ale domeną innych. Mnisi, poruszajcie się po swoim własnym obszarze po swojej własnej domenie. Mara nie znajdzie dostępu do tych, którzy poruszają się po swoim własnym obszarze, po swej własnej domenie. A co jest własnym obszarem mnicha, jego własną domeną? To cztery podstawy uważności. Jakie cztery? Tu mnisi, mnich trwa kontemplując ciało jako ciało, pilny, w pełni czujny i uważny, zaniechawszy światowych pożądań i smutku. Trwa on kontemplując uczucia jako uczucia... umysł jako umysł... idee jako idee, pilny, w pełni czujny, uważny, zaniechawszy światowych pożądań i smutku. To jest obszar mnicha, to jest jego domena. (S 47: 19 )

Tak usłyszałem. Przy tej okazji Zrealizowany mieszkał wśród Sumbhas, gdzie było ich miasto zwane Sedaka. Tam Zrealizowany zwrócił się do mnichów tak: "Mnisi". "Czcigodny" odpowiedzieli mnisi. Zrealizowany rzekł tak: "Mnisi, załóżmy, że słysząc o najpiękniejszej dziewczynie w kraju zebrałby się wielki tłum ludzi. I teraz ta najpiękniejsza dziewczyna w kraju zaczyna pięknie śpiewać i pięknie tańczyć. Słysząc: 'Najpiękniejsza dziewczyna w kraju śpiewa! Najpiękniejsza dziewczyna w kraju tańczy!' zebrałby się jeszcze większy tłum ludzi. I nadszedłby tam człowiek, chcący żyć, nie chcący umierać, pragnący szczęścia, niechcący cierpienia. I ktoś by mu powiedział:'Dobry człowieku, musisz nieść miskę wypełnioną po brzegi olejem, między tłumem a najpiękniejszą dziewczyną w kraju. Człowiek z wyciągniętym mieczem będzie podążał za tobą i kiedy tylko wylejesz choć kropelkę, od razu, na miejscu utnie ci głowę'. Jak myślicie mnisi, czy ten człowiek przestałby uważać na miskę i przez zaniedbanie skierowałby swą uwagę na zewnątrz?" "Nie czcigodny". "Dałem ten przykład mnisi aby ukazać znaczenie. Miska wypełniona po brzegi to uważność skierowana na ciało. Dlatego mnisi powinniście trenować: 'Rozwiniemy i będziemy kultywować uważność skierowaną na ciało, uczynimy to naszym pojazdem, naszą podstawą, ustabilizujemy, wyćwiczymy się w tym i doprowadzimy do perfekcji'. Tak mnisi powinniście się trenować". (S 47:20 )