Link do wszystkich dokumentów

Doświadczanie transcendencji

To co styka się z czasem, jest śmiertelne.


Mistrz Eckhart:

Bóg jest bowiem w tej władzy jakby w wiecznym „teraz". Gdyby duch był w niej stale zjednoczony z Bogiem, człowiek nie mógłby się starzeć, „teraz" bowiem, w którym On stworzył człowieka, „teraz", w którym zejdzie z tego świata ostatni człowiek, i „teraz", w którym ja do was mówię, w Bogu się utożsamiają i stanowią jedno tylko „teraz". A ponieważ ten człowiek mieszka z Bogiem w jednej światłości, nie ma w nim ani cierpienia, ani następstwa czasu, lecz tylko niezmienna wieczność.

*

Mówiłem tu kiedyś: Bóg zesłał Syna swego, gdy nadeszła pełnia czasu: do duszy, jeśli przekroczyła granice wszelkiego czasu. Jeśli dusza uwolniła się od czasu i przestrzeni, to ojciec zsyła do niej swego Syna.

Kiedy nadszedł czas, zrodziła się Łaska! A kiedy nadchodzi „pełnia czasu”? - Kiedy czas przestaje istnieć. Wtedy gdy (będąc jeszcze) w czasie umieściliśmy nasze serca w wieczności, a wszystkie rzeczy doczesne umarły dla nas, nadchodzi „pełnia czasu”. Powiedziałem kiedyś: Nie cieszy się cały czas, ten kto cieszy się w tym czasie. Święty Paweł mówi: „Radujcie się zawsze w Panu!” Ten cieszy się cały czas, kto cieszy się ponad czasem i poza czasem. W pierwszej księdze czytamy: Trzy rzeczy przeszkadzają człowiekowi tak, że w żaden sposób nie może poznać Boga. Pierwszą jest czas, drugą – cielesność, trzecią – wielość.

*

Władza ta nie ma z niczym nic wspólnego; z niczego czyni ona coś i wszystko. Nic nie wie ona o dniu wczorajszym ani o przedwczorajszym, ani o jutrzejszym, ani o pojutrzejszym albowiem w wieczności nie ma dnia wczorajszego ani jutrzejszego; jest tam (tylko) aktualne „teraz”; to co było przed tysiącem lat i co będzie za tysiąc lat, tam jest teraźniejsze.

*

Nic tak bardzo nie przeszkadza duszy w poznaniu Boga jak czas i przestrzeń. Czas i przestrzeń to części, natomiast Bóg stanowi Jedno. Jeżeli zatem dusza ma poznać Boga, to musi go poznać ponad czasem i przestrzenią. Bóg bowiem nie jest ani tym ani tamtym, jak te (ziemskie) różnorakie rzeczy. Bóg bowiem stanowi jedno.

*

Kiedy człowiek wyniesiony jest ponad czas i przestrzeń w wieczność, wtedy dokonuje tam wraz z Bogiem jednego czynu. Niektórzy pytają, jakże to człowiek może spełniać uczynki których Bóg dokonał przed tysiącem lat i zdziała po tysiącu lat. I nie rozumieją tego. W wieczności nie ma żadnego „przed” ani „po”. Dlatego to co działo się przed tysiącem lat oraz co dzieje się po tysiącu lat oraz co dzieje się teraz, stanowi jedno w wieczności (...) I to jest dla mądrych ludzi sprawą wiedzy a dla prostych – sprawą wiary.

*

Tu głębia Boga jest moją głębią, a moja głębia – głębią Boga. Tu żyję dzięki temu, co jest mi właściwe, jak Bóg żyje dzięki temu co jest jemu właściwe. Dla tego, kto choćby przez chwilę zajrzał do tej głębi, tysiąc marek czerwonego bitego złota (warte jest tyle) co jeden fałszywy grosz.

*

Istnieje coś, co stoi ponad stworzonym byciem duszy i czego nie dotyka nic stworzonego, które przecież jest niczym; nawet anioł tego nie ma, który przecież jest czystym byciem, czystym i odległym. Nawet to [bycie] tego nie dotyka. Jest to pokrewne boskiemu rodzajowi, jest samo w sobie jednością i nie ma nic wspólnego z niczym. Na ten temat niejeden ksiądz wie niewiele. Jest to obczyzną i pustynią i jest bardziej bezimienne, niż gdyby miało imię, i bardziej nieznane, niż gdyby było poznane. Gdybyś sam siebie mógł zniszczyć choćby na jedną chwilę, a nawet na czas jeszcze krótszy, to miałbyś to wszystko, czym to jest samo w sobie. Dopóki jeszcze w jakiś sposób baczysz na siebie czy na jakąś rzecz, dopóty o tym, czym jest Bóg, wiesz równie mało, co moje usta wiedzą, czym jest barwa, a moje oko – czym jest smak: tak mało wiesz i jest ci wiadome, czym jest Bóg.



Jest. I to jest tu, nie tam, nie w przeszłości ani w tak zwanej przyszłości. To jest właśnie teraz. Nie czas teraźniejszy (który jest tylko zwodzonym mostem pomiędzy przeszłością a przyszłością), lecz teraz. Zaraz teraz. Teraz natychmiast. Które do czasu nie należy. Tego, co żyje w teraz, czas – to śmierdzące monstrum – kąsnąć nie może, nie jest w stanie. Stulecia, milenia, miliony, miliardy, miriady lat, wszystkie czasy, absolutnie wszystkie czasy: przeszłe i tak zwane przyszłe - znajdują się, pre-"egzystują"; w tym maluteńkim teraz i nie plamią, nie brudzą, nie kalają tego teraz ani jedną sekundą. Teraz to wieczność. Wieczność to wieczne teraz, wiecznie nowe tu-i-teraz. Wieczność w wiecznie nowym tu-i-teraz wiecznie na nowo się uwierzytelnia. Stachura

Jestem starszy niż czas i przestrzeń, ponieważ jestem świadomy. Rzeczy wywodzą się ze mnie; cała Natura to pierwotne dziecko moich wrażeń. Pessoa

W wewnętrznym przebłysku pojąłem, że jestem nikim.
Pessoa